Mikrodermabrazja diamentowa
shutterstock_104117354

A A A

Metoda mechanicznego złuszczania naskórka dzieli się na trzy konkretne zabiegi. Pierwszym z nich jest mikrodermabrazja diamentowa (mało inwazyjna), druga to mikrodermabrazja korundowa (inwazyjna), a trzecia – zdecydowanie najmniej popularna – mikrodermabrazja tlenowa.

Zanim zdecydujemy się na daną technikę warto dowiedzieć się na czym polega każda z nich i wybrać tę, która najlepiej spełni nasze oczekiwania.

Mikrodermabrazja diamentowa

Mikrodermabrazja diamentowa jest polecana przede wszystkim dla osób, które mają delikatną cerę, skłonną do podrażnień i alergii. Zabieg jest bardzo łagodny, całkowicie bezbolesny i trwa około 60 minut.

Podczas mikrodermabrazji diamentowej używa się metalowej końcówki z diamentowymi głowicami, które delikatnie ścierają naskórek w momencie ich przesuwania się po twarzy pacjenta. Zrogowaciały naskórek wpada zaś do odpowiednio przystosowanego pojemnika.

Główne wskazania do wykonania zabiegu tego typu to:

  • suchość i wiotkość skóry,
  • zmarszczki,
  • przebarwienia,
  • rozszerzone pory skórne,
  • powstrzymanie starzenia się skóry,
  • płytkie blizny i rozstępy,
  • eliminacja zmian trądzikowych, blizn, łojotoku, zaskórników i prosaków.

Efekty zabiegu mikrodermabrazji diamentowej:

  • wygładzenie skóry,
  • eliminacja nadmiernego rogowacenia i suchości skóry oraz jej regeneracja,
  • zmniejszenie drobnych zmarszczek,
  • redukcja zaskórników,
  • wzrost absorpcji składników aktywnych z preparatów kosmetycznych,
  • pobudzenie fibroblastów do produkcji kolagenu i elastyny,
  • wzmocnienie zdolności obronnych skóry,
  • stymulacja mikrokrążenia, co powoduje lepsze odżywienie komórek skóry,
  • poprawa kolorytu i struktury skóry,
  • zmniejszenie łojotoku.

Osoby skłonne zdecydować się na ten zabieg powinny zwrócić szczególną uwagę na wybór salonu kosmetycznego, ponieważ głowica diamentowa używana podczas zabiegu jest urządzeniem wielokrotnego użytku. Bardzo ważne jest zatem, by po każdorazowym użyciu została należycie zdezynfekowana i przygotowana dla kolejnego pacjenta.

Czyszczenie takiej głowicy jest nazywane sterylizacją w autoklawie, czyli w hermetycznie zamkniętym, podgrzewanym zbiorniku. Dokładne zdezynfekowanie głowicy ochroni naszą skórę od nieprzyjemnego zakażenia bakteryjnego, którego moglibyśmy się nabawić, a długie leczenie skutecznie zniechęciłoby nas do kolejnych wizyt u kosmetyczki.

Skomentuj lub zadaj pytanie!

*